Co trzeci radiowóz zepsuty, piesze patrole zamiast auta. „Kto pracuje w policji, w cyrku się nie śmieje”
W bytomskiej komendzie policji na 67 służbowych pojazdów 22 radiowozy są zepsute. Niektóre rdzewieją na policyjnym parkingu miesiącami. W tym czasie policjanci chodzą na interwencje pieszo lub pożyczają samochody z innych komisariatów. Policjanci mówią też, że nawet auta wykazane jako sprawne, wcale sprawne nie są. – Wypadające drzwi, wycieraczki wymieniane, gdy szorują metalem po szybie czy apel komendanta komisariatu: „jeśli macie kogoś gonić, to nie tym radiowozem” – opisują Interii kulisy swojej pracy. Komendant miejski narzekań funkcjonariuszy nie rozumie. A niezadowolonym policjantom poleca… poszukanie sponsorów na nowe radiowozy.
Treść artykułu pochodzi ze strony twórcy. Aby przeczytać cały artykuł przejdź na stronę autora.
Czytaj artykuł